wtorek, 11 lipca 2017

NACOMI PEELING CUKROWY OLEJ MAKADAMIA I OLEJEK POMARAŃCZOWY



Kocham pomarańczę w kosmetykach do ciała ponieważ jej zapach potrafi sprawić iż nawet moje umęczone ciało i zmysły po szybkim prysznicu powracają do świata żywych i nic nie jest wstanie ich uśpić, a gdy do tego dodamy znakomite działanie peelingujące oraz pielęgnacyjne otrzymamy peeling doskonały .D



Po odkręceniu górnego wieczka z małego słoiczka naszym oczom ukazuje się cukrowa masa o delikatnym cytrynowym kolorze dlatego też przez dłuższy czas myślałam ,że mam do czynienia z peelingiem cytrynowym,  a nie pomarańczowym chociaż zapach odbiega daleko od cytryny aczkolwiek na upartego cytrusy to cytrusy:)  Słoiczek jest naprawdę malusi i aż szkoda, że nie ma go w wydaniu XXL tym bardziej, że zapach jest niesamowicie pomarańczowy zapewne pachnie lepiej niż nie jedna pomarańczowa plantacja ;* 

Myślę, że każda z was chociaż raz w życiu miała do czynienia z peelingiem cukrowym, a zatem wie, że jego konsystencja jest zwarta i zbita z dużą ilością średnich drobinek cukru dodatkowo peeling jest delikatnie tłusty przez zawarte w nim olejki.  


W słoiczku miałam 125 gram peelingu i nie ma co ukrywać iż na długi czas taka ilość mi nie wystarczyła tym bardziej, że należę do osób, które mogą codziennie stosować peeling co ciała ;) 

NACOMI PEELING CUKROWY OLEJ MAKADAMIA I OLEJEK POMARAŃCZOWY  to produkt, który dobrze zdziera stary naskórek z ciała aczkolwiek zawsze mam wrażenie, że wszelakie cukrowe peelingi do ciała bardziej natłuszczają i nawilżają ciało przez swoją oleistą zawartość składników  bo nie ma co ukrywać zawsze delikatna tłusta warstwa na ciele pozostaję. 

Pomarańczowy peeling spełnij swoje nawilżające i regenerujące zadanie jak i złuszczył martwy naskórek oraz pozostawił  skórę gładką, miękką i świeżą oraz na tyle tłustą, że żadnego dodatkowego balsamu nie potrzebowałam do zastosowania. 



Skończywszy to jedno opakowanie mam ochotę i na drugie chociaż działania antycellulitowego nie zauważyłam .

21 komentarzy:

  1. Ja miałam z tej serii, ale kawowy (też o nim pisałam u siebie)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam wszelkiego rodzaju peelingi - kawowe, cukrowe, solne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja póki co mam aż nadto kosmetyków, ale na Nacomi bym się skusiła.
    Bardzo lubię takie produkty. To coś dla mnie :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam i był super :) Ale jestem fanką peelingów i cytrusów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś ten peeling i bardzo go polubiłam :) Było to już jednak dawno temu... i mam ochotę na coś z tej marki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Makadamia to nie dla mnie, chociaż peelingi kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam peelingi szczególnie w okresie letnim i szczególnie te ładnie pachnące :)

    OdpowiedzUsuń
  8. na pewno o jest fantastyczny, ja miałam kokosowy z Nacomi- bajka

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze peelingów z Nacomi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja za to po prysznicu (głównie gorącym) usypiam zmęczona całym dniem.
    Ciekawy peeling.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam zapach pomarańczy, wiec to coś zdecydowanie dla mnie. Chętnie kiedyś przetestuję jakiś peeling od Nacomi, ale najpierw muszę wykończyć zapasy (a w moim przypadku akurat zużywanie peelingów idzie dość wolno) :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam ten peeling - teraz w użyciu mam masło z tej serii

    OdpowiedzUsuń
  13. fajnie się zapowiada :)

    Pozdrawiam i życzę dobrej nocki ;)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tego produktu, ale skoro polecasz, to chętnie go przetestuję.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy ten peeling - chętnie kiedyś go wypróbuję :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię takie peelingi, tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.
Jeśli mnie odwiedzasz bądź pewny/a, że i ja to zrobię:*